21.01.2014

803. przegrani wygrywają nagrody pocieszenia

Dwudziestego pierwszego grudnia, minionego już roku, podałam propozycję. Specjalnie założyłam konto na stronie, aby upewnić się, że tkwiący w pamięci fragment istnieje tak, jak go zapamiętałam. Dzisiaj dostałam powiadomienie na facebook’u, że wygrałam w konkursie organizowanym przez Weekendowy Magazyn Filmowy za podanie najlepszego tekstu wypowiedzianego przed śmiercią, oczywiście w filmie. Och śmierci, tyle za mną chodzisz, a pierwszy raz przyniosłaś mi coś dobrego. Tyle szczęścia w tak ponurych, zimnych dniach. Wypowiedzą moje imię i nazwisko w telewizji przy filmie “Wielkie nadzieje” (1998). Dostanę nagrodę, prawdopodobnie książkę z autografem prowadzącego. Musiałam się pochwalić, zapisując tych kilka zdań na pamiątkę. O tym warto wspomnieć. Reszta jeszcze pozostaje milczeniem, bo każda kolejna osoba reaguje gorzej. Ale przegrani wygrywają nagrody pocieszenia. Jestem pocieszona.

7.01.2014

802. "Zwierciadło"

Słowa nie mogą wyrazić tego, co człowiek czuje. Słowa są… zwiotczałe.
- „Zwierciadło”, 1975, reż. Andrei Tarkowsky
Obejrzałam film. Tak, „Zwierciadło.”


Zapomniałam, jak używać słów. Mówiłam na tysiąc sposobów, lecz natrafiałam na milczenie. Do ostatniego oddechu będę rozmyślać o tym, gdzie popełniłam błąd, ten jeden zły ruch, który ożywił chaos. Nie gniewajcie się, że postanowiłam rozwiązać to w egoistyczny sposób…