Skończyłam studia (wczoraj), przestałam płakać ze złości i nad marnością
dni. Za niecałe dwa tygodnie wyjeżdżam do Gdyni. Rok od zaproszenia
udało mi się zebrać fundusze, czas i siebie, za to nie wiem, czy uda mi
się spakować. Nie chcę wracać do nicości, która potem będzie na mnie
czekać. Czy powinna utopić się w morzu? W końcu tam jest miejsce omułków.
24.06.2014
22.06.2014
815.
Za kilkadziesiąt godzin moje wszystkie wspomnienia z minionych dwóch lat zostaną oczyszczone z brudnego osadu zwanego śmiercią.
8.06.2014
814.
"Pewnej jesiennej nocy uczeń zbudził się z płaczem, więc mistrz spytał
go:
– Miałeś zły sen?
– Nie – rzekł uczeń.
– A może smutny? – ciągnął mistrz.
– Nie – powiedział uczeń. – To był miły sen.
– Więc czemu płaczesz tak rzewnie?
Uczeń odparł cicho wciąż szlochając:
– Bo ten piękny sen nie może się ziścić."
(cytat z filmu „A bittersweet life”, 2005)
– Miałeś zły sen?
– Nie – rzekł uczeń.
– A może smutny? – ciągnął mistrz.
– Nie – powiedział uczeń. – To był miły sen.
– Więc czemu płaczesz tak rzewnie?
Uczeń odparł cicho wciąż szlochając:
– Bo ten piękny sen nie może się ziścić."
(cytat z filmu „A bittersweet life”, 2005)
Subskrybuj:
Posty (Atom)