Maj. Zapomniałam, że miałam podsumować maj, więc pierwszego dnia czerwca będzie o maju. Maj to nadal niekończące się problemy ze szczęką i zębami. Dwie nadprogramowe wizyty w gabinecie, bo aparat nie pasował do jednego zęba i nadal nie pasuje i będzie drugie skanowanie w lipcu. Nie moja wina, a jednak boję się, że koszty poniosę ja. Gdy już wydaje się, że będzie odrobinę lepiej, nagle znowu COŚ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz