W listopadzie miałam rozmowę o staż na protokolanta w sądzie. Urząd pracy wysłał dwadzieścia osób, zrobili krótki tekst z szybkiego pisania na klawiaturze. Oczywiście nie przeszłam. Na szczęście.
Odwiedziłam też gabinet mojego ulubionego??? doktora, u którego nie byłam przez 8 miesięcy ze względu na brak pieniędzy. Teraz też ich nie mam, ale MUSIAŁAM pójść, bo tak zalecił ortodonta. Przez ten czas pan doktor zdążył się ożenić. To zupełnie nieważne, a jednak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz