29.08.2015

862. Am I a ghost or am I walking with a ghost?



Przedostatni dzień sierpnia za chwilę się skończy, a mi nagle przypomniało się, że w lipcu rozmyślałam o duchach, prawdopodobnie pod wpływem lektur i programu telewizyjnego z  lat dziewięćdziesiątych. Przeszło mi przez myśl, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż po śmierci będę przeraźliwie nieszczęśliwą zjawą uwiezioną między dwoma światami. Nawet nie wiem, czy w to wierzę, ale możliwość zaistnienia takiej sytuacji zaprzątała moje lipcowe myśli. Czy byłabym duchem złym i nękającym ludzi, czy może samotnym i błagającym o wybawienie? Trudno mi ocenić, zwłaszcza, że pewnie rodzaj ducha zależy od tego kim było się za życia, czym wypchało się swoją duszę oraz w jaki sposób zakończyło się żywot. Wierzę w życie pozagrobowe, choć trudno mi uwierzyć w to, że niektóre dusze błąkają się tak zwyczajnie po świecie i straszą ludzi, to znaczy, zastanawia mnie, czy ich celem byłoby tylko straszenie innych? Czy duchy działają świadomie, czy na oślep, czy mają świadomość tego, że kiedyś należeli do świata, po którym teraz błąkają się w innej postaci. Jak odczuwają swoją niematerialność, gdzie przebywają w dzień, jeśli ich obecność można wyczuć głównie nocą?  Czy duchy są zestresowane podczas swojego pierwszego straszenia; czy inne duchy wpierają kolegów podczas „pierwszego razu”? Czy duchy walczą między sobą o pozycję w grupie, czy muszą pracować na swoje „duchowe’ życie, czy organizacja poza ziemska wygląda podobnie do życia ziemskiego, czy to wszystko nie brzmi śmiesznie? Takie oto nie prowadzące do niczego rozmyślania snułam przed snem w lipcowe noce, aby wraz z końcówką sierpnia, pod wpływem obejrzanych filmów, zacząć zastanawiać się nad samobójstwem, nie swoim, ogólnie, nad ludzkim. Co sprawia, że jedni decydują się na ostatecznych ruch, podczas gdy drudzy żyją z ukrytym pragnieniem śmierci, lecz nie robią nic, tylko milczą, cierpią i czekają. Myślałam o tym tak jak dawniej i pomyślałam o tym teraz, próbując odgadnąć, co sprawia, że zawsze znajduję coś, co przypomni mi o moim zawieszeniu między życiem a śmiercią, niezdecydowaniu i rozdarciu. Więcej nie pamiętam, lipiec i sierpień minęły jak mrugnięcie powiek, większość czasu spędziłam w pracy.   

___


Wiesz co jest w tobie piękne, Richie? Dla ciebie śmierć nie jest tylko etapem życia. Jest częścią ciebie. Żyje w tobie. Spowija twoją duszę. Możesz jedynie zaakceptować, że każdy kolejny dzień, może być ostatnim. ("Before I Disappear", 2014)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz