Przedostatni dzień sierpnia za
chwilę się skończy, a mi nagle przypomniało się, że w lipcu rozmyślałam o duchach,
prawdopodobnie pod wpływem lektur i programu telewizyjnego z lat dziewięćdziesiątych. Przeszło mi przez
myśl, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż po śmierci będę przeraźliwie
nieszczęśliwą zjawą uwiezioną między dwoma światami. Nawet nie wiem, czy w to
wierzę, ale możliwość zaistnienia takiej sytuacji zaprzątała moje lipcowe myśli.
Czy byłabym duchem złym i nękającym ludzi, czy może samotnym i błagającym o
wybawienie? Trudno mi ocenić, zwłaszcza, że pewnie rodzaj ducha zależy od tego
kim było się za życia, czym wypchało się swoją duszę oraz w jaki sposób zakończyło
się żywot. Wierzę w życie pozagrobowe, choć trudno mi uwierzyć w to, że
niektóre dusze błąkają się tak zwyczajnie po świecie i straszą ludzi, to
znaczy, zastanawia mnie, czy ich celem byłoby tylko straszenie innych? Czy duchy
działają świadomie, czy na oślep, czy mają świadomość tego, że kiedyś należeli do
świata, po którym teraz błąkają się w innej postaci. Jak odczuwają swoją
niematerialność, gdzie przebywają w dzień, jeśli ich obecność można wyczuć głównie
nocą? Czy duchy są zestresowane podczas
swojego pierwszego straszenia; czy inne duchy wpierają kolegów podczas „pierwszego
razu”? Czy duchy walczą między sobą o pozycję w grupie, czy muszą pracować na
swoje „duchowe’ życie, czy organizacja poza ziemska wygląda podobnie do życia
ziemskiego, czy to wszystko nie brzmi śmiesznie? Takie oto nie prowadzące do
niczego rozmyślania snułam przed snem w lipcowe noce, aby wraz z końcówką
sierpnia, pod wpływem obejrzanych filmów, zacząć zastanawiać się nad samobójstwem,
nie swoim, ogólnie, nad ludzkim. Co sprawia, że jedni decydują się na ostatecznych
ruch, podczas gdy drudzy żyją z ukrytym pragnieniem śmierci, lecz nie robią nic, tylko
milczą, cierpią i czekają. Myślałam o tym tak jak dawniej i pomyślałam o tym
teraz, próbując odgadnąć, co sprawia, że zawsze znajduję
coś, co przypomni mi o moim zawieszeniu między życiem a śmiercią,
niezdecydowaniu i rozdarciu. Więcej nie pamiętam, lipiec i sierpień minęły jak mrugnięcie
powiek, większość czasu spędziłam w pracy.
___
Wiesz co jest w tobie piękne, Richie? Dla ciebie śmierć nie jest tylko etapem życia. Jest częścią ciebie. Żyje w tobie. Spowija twoją duszę. Możesz jedynie zaakceptować, że każdy kolejny dzień, może być ostatnim. ("Before I Disappear", 2014)
___
Wiesz co jest w tobie piękne, Richie? Dla ciebie śmierć nie jest tylko etapem życia. Jest częścią ciebie. Żyje w tobie. Spowija twoją duszę. Możesz jedynie zaakceptować, że każdy kolejny dzień, może być ostatnim. ("Before I Disappear", 2014)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz