Lato odchodzi zabierając ze sobą wszystkie
dobre rzeczy, które miały się wydarzyć, a nie miały miejsca. Nie wiem jak
wytrzymam, kiedy świerszcze przestaną pomagać mi w zaśnięciu. Jesienią o
parapet zastuka deszcz, a co będzie zimną, kiedy nastanie mroźna cisza?
Zaczynam żałować, że wyszłam z domu, wtedy i wtedy, i że znowu wdałam się
wciągnąć w sytuację, która zaczyna ciągnąć mnie w dół. Nie wierzysz mi, ale pociągnę cię za sobą w przepaść. Będzie zabawnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz