18.09.2019
1046
261 pierwszy dzień roku, dociera do mnie, że znowu wyszłam na paranoiczkę. Pierwsze co chcę zrobić to przeprosić, posłać bukiet róż, bić się w pierś, zerwać kontakt, który i tak jest zerwany. Mnie już ani trochę nie dziwi, że sytuacja wygląda jak wygląda. Takich ludzi jak ja odsuwa się na bok, więc będąc odsuniętą i ja odsunęłam kogoś, choć naprawdę nie odsunęłam, od razu odcięłam drogę. Nie mam siły już o tym myśleć, więc tego nie robię. Dni płyną szybko, coraz bliżej końca, jakieś na pewno, jesień, za oknem i w sercu, chciałam napisać więcej, ale nie dzisiaj, bo nagle usłyszałam jak wzywa mnie łóżko i przypomina o śnie. Tylko że nie sypiam dobrze od miesięcy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz