Powinnam zmienić nagłówek bloga, powinnam
wymyślić nowy adres, powinnam zawęzić tematykę. Mam wrażenie, że już niedługo
to miejsce stanie się opisywaniem tylko tego, jak nagle zaczęłam tracić
zdrowie. Choć to nieprawda, nie ma żadnego nagle. Nie obawiam się choroby czy
bólu, choć myśl o kolejnych „wycieczkach” po gabinetach lekarskich nie jest
przyjemna. Nikt nie lubi czekać w kolejkach. Do tego przebywanie wśród skupisk
ludzi o tej porze roku jest niewskazane. Mój system immunologiczny nadal nie
jest w szczytowej formie. Dopóki nie otrzymam wyników badań, nie będę stawiać przedwczesnej
diagnozy, zwłaszcza, że dopiero od poniedziałku zaczynam swą „wielką przygodę”.
Czuję się w porządku, psychicznie dawno nie czułam się tak dobrze, a jednak
fizyczne objawy, które serwuje mi moje ciało są podejrzane i niepokojące. Może
to tylko niedobór witamin i mikroelementów, a może niedługo stracę siłę, słuch,
wzrok, płodność (która mi do niczego niepotrzebna, ale menopauza to wzrost wagi i osteoporoza,
a „nie menopauzalny” brak miesiączki to problemy z funkcjonowaniem narządów wewnętrznych).
Wspomniałam już, że niestraszne mi chorowanie, ból, wyroki i leczenie, na które
nie wiem, czy będzie mnie stać, bo nawet uzupełnienie braków witamin w organizmie
to droga inwestycja dla osoby bezrobotnej. Jestem śmieszna, bo w tej całej
sytuacji najbardziej z równowagi wyprowadza mnie myśl, że pół roku czekałam na
koncert zespołu Hurts i nagle, kiedy zostało 16 dni do spełniania wyczekiwanego
marzenia, dzieje się ze mną coś, co może mi w tym przeszkodzić. Bilet kupiony we
wrześniu zeszłego roku, kiedy jeszcze miałam pracę i było mnie stać, hostel
zamówiony, bilet na pociąg również, koleżanka czeka razem ze mną, bo jedziemy
we dwie, tylko baner nadal niewymyślony i nie jestem pewna, czy ostatecznie powstanie.
Nie wyobrażam sobie momentu, w którym musiałabym zrezygnować z tego dnia
szczęścia. Chciałabym czuć się wtedy dobrze, być pełna energii i optymizmu, aby
stać się godnym towarzyszem podróży i świętowania, a nie ciężarem. Chciałabym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz