13.03.2026

1817.

Chyba wczoraj umarłam z bólu. Wisiała nade mną wizja szpitala albo śmierci i nie wiem, jak przetrwałam wczorajszy dzień. Ból zmienia bezpowrotnie, jeśli po bólu nastaje ból. Znowu zaczęłam przeglądać listy lekarzy, którzy mogliby mi pomóc, ale wszystko jest poza moimi możliwościami. Osoby biedne nigdy nie otrzymują pomocy od razu. Wszystko to szarpanie się ze służbą zdrowia i loteria - albo trafisz na dobrego lekarza albo odejdziesz z niczym po roku czekania na wizytę. Boże, dokąd mam iść, bo na razie idę tylko do piekła. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz