15.08.2013

769.

Obejrzałam „Wyśnione miłości” pana Dolana. Ściska mi żołądek, z zachwytu i odrobiny zazdrości. Utalentowana bestia. Bohaterowie jego filmów nałogowo palą. Papierosy. Dym. Tak. Spłynęła na mnie wena. Marna, ale jakaś. Mam nadzieję, że one będą miały lepsze pomysły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz