19.06.2025

1793.

Podobno miałam urodziny, podobno kiedyś się urodziłam. Czy trzydzieści pięć to liczba mająca jakiekolwiek znaczenie? Mi przypomina tylko o pięciu minionych latach, które minęły jak zły, dosłownie bolesny sen. Zrobiłam tort. Biszkopt wyszedł śmiesznie krzywy i nie urósł tak jak powinien. Masa i owoce były pyszne, więc całość wyszła na plus. Nigdy nie robiłam sobie tortu, nie w ostatnich latach, ale w tym roku miałam ochotę, choć nie powinnam wydać pieniędzy na takie przyjemności i właściwie uważam to za bezsensowny pomysł. Ale w życiu, którego nie mam i mieć nie będę, jedliśmy ten tort razem, bo przywiozłam go tak jak obiecałam. Dostałam życzenia od rodziny i znajomych, tych którzy pamiętali, czyli trójki, choć nie ważne, czy dostałam te życzenia, wolałabym dostać w zmian zdrowie. Gdzieś w głębi siebie, jeśli mam jakąś głębię, czuję, że to się nie uda, to całe leczenie i nigdy nie wrócę już do siebie. Chciałabym być tym, kim miałam być w zamyśle Boga, zanim za dużo rzeczy poszło nie tak. Czternasty dzień czerwca, te 35 lat temu była uroczystość Bożego Ciała, zawsze o tym pamiętam i myślę sobie, to musiało coś znaczyć, gdybym była tylko sobą. Gdy najmłodszy brat złożył mi życzenia, chyba się wzruszyłam, ale nikt tego nie zauważył, bo każdy był zajęty swoimi sobotnimi obowiązkami i ja również pracowałam, choć ta moja praca jest bardziej po to, abym nie oszalała. Muszę oszukiwać siebie na każdym kroku, stwarzać pozory, że nie przegrałam swojego życia, że jeszcze da się wszystko poukładać. I może się da, jeśli dotknie mnie ręka Boga, która zmieni moje serce. Tymczasem jestem starsza i wcale nie mądrzejsza, za to rozsądna na tyle, aby wiedzieć, kiedy przestać marzyć o czymś, co nie należy do mnie. Był kiedyś taki film, wygrzebałam go znowu, taki film, którego tematyka nie jest w mi w żaden sposób bliska, ale pamiętam go już wiele lat, pamiętam te słowa: “Byliście kiedykolwiek naprawdę spragnieni, otworzyliście karton mleka, wzięliście łyk i okazało się zepsute? To działo się we mnie na zawsze.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz