6.02.2013

713.

15/15. Nie czuję się wygrana, nie czuję się przegrana, więc niech będzie remis. Ale to nie ważne; ważne, że to już koniec. Oficjalnie mam za sobą siódmą i najgorszą sesję w życiu; naprawdę nie wiem, jak to się stało, że dni były takie jak były, i że jedyne co teraz czuję to zmęczenie, a poza tym bezkresną pustkę. I te nieodwracalne zamiany w mózgu. Potrzebuję dużo snu i przebaczenia, bo mam zamiar żegnać się więcej niż jeden planowany raz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz