Gdy do mojego brata wieczorem przychodzą
koledzy, boję się wyjść ze swojego pokoju do łazienki. Nieogarnięta i w
piżamie, jak zwykle za wcześnie kończę dzień.
Jaśminowa herbata.
Papieros nocą.
Gdzie jest to, co było?
Nie chcecie wrócić do mojej głowy,
to nie.
Papieros nocą.
Gdzie jest to, co było?
Nie chcecie wrócić do mojej głowy,
to nie.
Jestem pusta. Dobrze mi z tym.
Właśnie, bo mam się dobrze. Jem dużo słodyczy, aby za długo nie cieszyć się z tego, że znowu straciłam na wadze. I czytam, dużo, niekoniecznie książek. Wena wszędzie, tylko nie u mnie, ale wkrótce nie będzie mi już potrzebna. Od trzech dni bezproblemowo. Mam ferie, więc się bawię, sama ze sobą. Nawet byłam poza domem. Na zakupach i kupiłam prezent (w końcu!). Potem siedziałam pół godziny na przystanku i wpatrywałam się w przejeżdżające samochody, dopóki nie przyjechał autobus…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz