4.08.2014

820.

Początek sierpnia. Mam wrażenie, że tegoroczne lato obdarowuje nas wyjątkowo dużą ilością upalnych dni i z pewnością wielu zgodziłoby się ze mną w tym przypadku. Chodzę po domu bez skarpetek, co jest nowością w mojej letniej codzienności. Nagle w moich myślach pojawia się Oslo, które zastąpiłoby mi ten gorący kraj. Myślę o Oslo, bo przypomina mi się norweski film, którego tytuł zawiera nazwę tego miasta, a potem widzę przygnębiająco szczerą twarz głównego bohatera i po ponad roku mam ochotę na ponowny seans.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz