16.10.2014

832. Minął miesiąć.


miesiąc temu, kilkanaście godzin przed koncertem

Ponad miesiąc temu. Zmieniło się wszystko. Nie zmieniło się nic. Miewam miłe sny, ale wolałabym nie mieć żadnych. Nie wiem, co dalej ze mną będzie, choć jest tak, jakby mnie już nie było. Obawiam się zimy, więc wypożyczę książki rozgrywające się w zimowej scenerii. (Choć denerwuję mnie i zasmuca, że w kolejce czeka dwadzieścia innych tytułów, których nie mogę nigdzie dostać.) Mój nieustanny faworyt w tej kategorii to „Biały kruk” Andrzeja Stasiuka. Brakuje mi dobrych książek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz