11.12.2019
1062.
Chciałabym napisać o tym, jak mój ojciec umiera (realnie, bo już się nie leczy), jak mój brat rzucił studia, jak kolejna osoba jest zmęczona toksyczną rodziną, jak nie potrafię odezwać się do znajomych, choć śnią mi się co drugi dzień, jak nie mogę pogodzić się z niesprawiedliwością, która dotknęła Wonho, jak próbuję przekonać siebie, że jestem poza czymś choć to nie prawda, bo nie ma dnia, w którym o tym nie pomyślę. Nie mam jednak czasu, aby usiąść i pisać. Nie robię nic, a raczej wykonywanie zwykłych codziennych obowiązków zajmuje mi niewyobrażalnie dużo czasu. Za dużo zawieszeń, za dużo rozbieganych myśli, za dużo do zrobienia, więc w rezultacie nie robienie niczego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz