14.02.2025

1167.

Kiedyś zapisałam taki film, w którym mężczyzna opowiada jak podczas prowadzonej przez siebie konferencji spotkał dziewczynę, która tak jak on wychowywała się w domu dziecka i tak jak on straciła kontakt ze swoim rodzeństwem. Jak bardzo los potrafi skrzyżować czyjeś drogi, że ten mężczyzna okazał się być bratem tej oto dziewczyny? Mogliby szukać się całe życie, po całej Polsce, a nawet świecie, a wystarczył jeden zabieg okoliczności, aby się udało. Jak wielkie moje zdziwienie było, gdy dzisiaj, ten oto mężczyzna okazał się być mężem tej oto kobiety, której wykładów ostatnio słuchałam. Jak trudno było mi uwierzyć, że ktoś wychowany w rodzinie alkoholików, z domu dziecka, trafiający do więzienia w wieku 18-nastu lat i wychodzący wieku trzydziestu paru nadal potrafi ułożyć swoje życie tak, że spotyka miłość swojego życia i tworzy zdrowy, szczęśliwy związek mimo, że musi się uczyć wszystkiego od zera po trudnym dzieciństwie i wieloletnim życiu więziennym. Zastanawiam się, jak to możliwe, że rzeczy, które wydają się nie do przeskoczenia stają się realne. Zastanawiam się chwilę, a potem pukam się w czoło, bo w jakiś sposób to rozumiem, bo to cud, a Cudotwórca jest jeden. “Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.” Niesamowite, że nie mam tu ani jednej osoby, która patrzyłaby na życie w ten sam sposób co ja, kierowała się tymi samymi wartościami, przekonaniami, miała ten sam światopogląd, ten sam cel. Nie chcę byle czego. Nie chcę rezygnować z czegoś, co dla mnie ważne. Nie mam obok siebie nikogo, więc może czas wyruszyć w długą i męczącą podróż, aby znaleźć tutaj namiastkę tego, czego szukam, czyli drogi do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz