27.02.2025

1170.

Zakochałam się na chwilę w swoich wyobrażeniach. Marzy mi się biała suknia. Marzy mi się czarny welon. Było mi łatwiej zasnąć mając telefon, jakkolwiek głupio to brzmi. Tak, znowu zniszczyłam ekran. Pękł w trzech miejscach, nawet nie na pół. Na pół pękło moje życie, kiedyś, nie ma mnie tu i nie ma jeszcze tam. Momentami czuję, jakbym znów miała kilkanaście lat i dało się coś jeszcze uratować, a potem patrzę na zmęczone odbicie twarzy w lustrze i duchy krążące dookoła i wiem, że już nie. Pamiętam, jak miałam kilka lat i ojciec był na mnie zły, gdy będąc chorą nie potrafiłam połknąć małej tabletki ze strachu, że utknie mi w gardle i się uduszę. Może od tamtej pory nie lubię robić nic przy świadkach, nie lubię, gdy ktoś na mnie patrzy, nie lubię gdy…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz