Dałabym wiele, aby zobaczyć zachodzące słońce nad polskim morzem jesienną lub zimową porą. Ile to już lat nie mogę tam dotrzeć? Znowu widzę na Instagramie relacje obcych mniej lub bardziej osób, które są tam zamiast mnie właśnie teraz. Sprawdziłam ceny biletów na pociąg i tylko ciężko westchnęłam. W 2014 roku bilet był tańszy o jedną trzecią. Potrzebuję nowego roweru, więc dalekie wycieczki nie są dla mnie. Odkładam na rower, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że w tegoroczną zimę mój rozpadnie się całkowicie. Cały wieczór siedzę z wrażeniem, że chciałam napisać tu o czymś ważnym, ale moje myśli są puste. Mam w sobie tylko to wrażenie, że znowu zapomniałam. Znowu zapomniałam, że pewnych spraw należy nie tykać, bo to wróży tylko kłopoty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz