25.11.2025

1803.

Czasem mam ochotę napisać tutaj o wszystkim, od początku do końca, a potem nie wziąć odpowiedzialności za ani jedno swoje słowo. Ale nie potrafię. Biorę odpowiedzialność za każdy swój oddech, za każdą swoją myśl, pokutuję za swoich rodziców, którzy nie wzięli odpowiedzialności za swoje czyny, a ja przyrzekłam sobie, że nigdy nie będę taka jak oni. Nie jestem ani swoją matką, ani swoim ojcem, jestem kimś trzecim, kimś jeszcze gorszym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz