___
Otwórzmy nowy miesiąc późną nocą i z ciężkim sercem.
Nie umiemy dać innym tego, czego od nas
oczekują; tak jak inni nie potrafią dać nam tego, czego od nich
oczekujemy. Rozczarowanie i pustka. Nauczcie się nie oczekiwać ode mnie
niczego, tak jak ja nauczyłam się nie oczekiwać niczego od innych.
Dajcie mi wolność, którą oddałam innym. Uwięźcie mnie swoją miłością, by
miłość mnie zabiła. Wrócicie przyjaciele, którzy odeszliście, a
wpuszczę obcych, stojących u mych drzwi. Zdejmijcie ciężar z mych ramion
i weźcie w ramiona. Odnajdźcie swe imię, na liście powrotów lub
odejść. Zobaczcie czego chciałam, niedostrzeżonego waszym okiem.
Spalcie kartki i zadecydujcie. Bo nie znaczę nic, by rozporządzać
waszymi imionami. Odchodzicie brutalnie, przychodzicie brutalnie. Sypię
się i zbieram, niemal co tydzień. Nie dla mnie, nie dla was, więc czemu?
Próbuję; puszczać wolno tych, którzy znaczą zbyt wiele, a nie chcą
znaczyć nic; by przyjmować chętnie tych, którzy nie znaczą nic, ale chcą
znaczyć wiele. Wykrwawiam się, lecz nie na śmierć. Rozumiecie czemu,
dzięki czemu, dzięki komu?
Wybaczcie mi, tak jak ja nauczyłam się wybaczać wam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz