1.11.2013

788.

Baliby się mnie, gdyby wiedzieli jak mało dla mnie znaczą. (Artur Schnitzler)

___

Otwórzmy nowy miesiąc późną nocą i z ciężkim sercem.

 
Nie umiemy dać innym tego, czego od nas oczekują; tak jak inni nie potrafią dać nam tego, czego od nich oczekujemy. Rozczarowanie i pustka. Nauczcie się nie oczekiwać ode mnie niczego, tak jak ja nauczyłam się nie oczekiwać niczego od innych. Dajcie mi wolność, którą oddałam innym. Uwięźcie mnie swoją miłością, by miłość mnie zabiła. Wrócicie przyjaciele, którzy odeszliście, a wpuszczę obcych, stojących u mych drzwi. Zdejmijcie ciężar z mych ramion i weźcie w ramiona. Odnajdźcie swe imię, na liście powrotów lub odejść. Zobaczcie czego chciałam, niedostrzeżonego waszym okiem. Spalcie kartki i zadecydujcie. Bo nie znaczę nic, by rozporządzać waszymi imionami. Odchodzicie brutalnie, przychodzicie brutalnie. Sypię się i zbieram, niemal co tydzień. Nie dla mnie, nie dla was, więc czemu? Próbuję; puszczać wolno tych, którzy znaczą zbyt wiele, a nie chcą znaczyć nic; by przyjmować chętnie tych, którzy nie znaczą nic, ale chcą znaczyć wiele. Wykrwawiam się, lecz nie na śmierć. Rozumiecie czemu, dzięki czemu, dzięki komu?

Otwórzmy miesiąc późną nocą i z lekkim sercem.

Wybaczcie mi, tak jak ja nauczyłam się wybaczać wam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz