Chciałam napisać wiele przez ten tydzień, ale zabrakło mi czasu.
Utraconego czasu nie odzyskałam, a co gorsza, dzisiaj uciekło mi go
jeszcze więcej, bo wyjątkowy wolny od zajęć piątek zamiast na nauce do
kolokwiów, minął mi na zawieszeniu. Do tego myśl o czerwcowej sesji
straszy, a przecież jeszcze nie zdążyłam zapomnieć o lutowej. (Koszmary
tak łatwo nie znikają.) Uczyć , uczyć, uczyć się. Muszę.
Poniżej dodaję kilka rzeczy, nie opisując dlaczego te. (Gdybym posiadała czas, pewnie powstałby kilometrowy wpis.) Pozostawiam je do osobistych przemyśleń. Gdyby ktoś chciał się nimi podzielić, to śmiało.
Poniżej dodaję kilka rzeczy, nie opisując dlaczego te. (Gdybym posiadała czas, pewnie powstałby kilometrowy wpis.) Pozostawiam je do osobistych przemyśleń. Gdyby ktoś chciał się nimi podzielić, to śmiało.
| Czy ktoś wie co to za most? |
| A to akurat most w Chinach nad rzeką Yangzte i „ciche” samobójstwo. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz