Niewyspanie. „Miętowy cukierek.” Na oetteokhae. Shimshimtapa z datą pierwszy listopada. Melancholijnie i słodko. Odtwórz ponownie razy milion. Placebo, nowy album, exit wounds. Zmęczenie. Aleksandra. „Vengo”. Przychodzę znikąd, nie mam domu, nie mam gdzieś iść, moimi rękoma rozpalam ogień, moim sercem śpiewam dla ciebie.
Długa podróż, brak zapachu dzieciństwa, niedopasowanie. Ból brzucha,
proszek, dwa. „Matka Boska Kwietna” nie do przeczytania, nie do
strawienia. Próba – „Wielki Gatsby”. Neon naui teoksidogamyeon.
Białystok. Gdynia. Polly. Zdjęcia niechciane a widziane. Za dużo
słownych wylewów. Czekanie na listy, które nigdy nie nadejdą.
Kolekcjonowanie twarzy. So I started smoking, Thought the signals, Would scare your wolves away.
Słodka czekolada. Kolejne rozdrapane zadrapania. Chłodny wiatr,
zakurzona czerń rajstop. Spokój. Zamknięte drzwi. Niewystarczająca ilość
snu. Milczenie; skryte, nieprzeniknione, ogradzające, kojące,
regenerujące, uzdrawiające.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz