Jak by to było dobrze, gdyby na to
wszystko spadło zapomnienie jak wielki całun śniegu. Ale te przeżycia
stały się częścią mojej istoty. Są krajobrazem, w którym przyszło mi
żyć. – S. Plath
Zespół Tegan and Sara ma wrócić, szybciej niż można się spodziewać. Musisz koniecznie pojechać
– usłyszałam od pewnej osoby. Już zbieram wyimaginowane złotówki do
wyimaginowanej skarbonki. Tak jak zbieram na odwiedziny Aleksandry,
Emilii, Pauliny, Dominiki, Justyny, nie myśląc o tym, że jednej może to
obojętne, druga może by chciała, trzecia przyjęłaby z otwartymi
ramionami, czwarta jest znakiem zapytania, piąta powie okej.
Zbieram też na książki i albumy, zbieram na wyjścia do kina i muzeów,
zbieram na ubrania i buty, zbieram na kosmetyki i waciki, na jedzenie,
na wszystko, lecz nie mam nic, ani grosza ponad teraźniejszość.
Mój krajobraz bez was. Bo nie mogę kupić waszej obecności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz