Piętnaście dwa dla rzeczywistości, czy to ma jeszcze sens? Piątka, was
pięć, kilka znaczących słów, nieświadome wypowiedzianych, i znów coś nie
pozwala mi odejść. Kiedyś były tylko dwie; „cudowne rozmnożenie” w
ciągu roku, przerażające i zaskakujące, tyle dobrego, tyle złego. Czemu
znów coś nie pozwala mi odejść? Chęć bycia kimś lepszym dla was lub chęć
bycia bez was. Osiem zakazanych, lecz cennych imion. Tłok, w którym
trudno się odnaleźć. Zbyt dużo was w zbyt małej głowie. Zawodząca i
zawiedziona. Prosząca i przepraszająca. Coś nie pozwala mi odejść…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz