W niedzielę prawie zemdlałam i prawie się udusiłam. W pierwszym
przypadku ocalili mnie inni (mając do końca świadomość całej sytuacji,
mimo pisku w uszach i pogłębiającej się ciemności, chciało mi się śmiać,
jak zawsze, gdy przydarza mi się coś żenującego; zaznaczmy, że nigdy
nie zemdlałam całkowicie) w drugim przypadku sama poradziłam sobie z
zagrożeniem. Szklanka herbaty, stojąca na stole, też była pomocna.
Dzisiaj o pierwszej w nocy, gdy zamierzałam się udać spać, w Kandzie był jeszcze poprzedni dzień, a na facebooku mignęła mi informacja o relacji na żywo z rozdania Polaris Music Prize. Postanowiłam obejrzeć backstage, do momentu prezentacji zespołu Tegan and Sara. (Galę odpuściłam, bo raz, panny Quin są w trasie, więc nie mogły się pojawić, a dwa, występy przeważnie pojawiają się później na youtube. O wynikach też można przeczytać na drugi dzień.) Okazało się, że czekałam godzinę tylko po to, by obejrzeć to samo video, które widziałam kilka dni wcześniej. Wspaniale, co nie? xD
Moje szanse na listopadowy koncert nadal są nijakie, choć za „użyczenie” pokoju brat winien mi jest sto złotych, na którego otrzymanie nawet nie liczę. Człowiek, jeśli czegoś bardzo chce, składa przeróżne deklaracje, a jak przychodzi do ich realizacji, wychodzi figa z makiem, gdy już dostaliśmy to, na czym nam zależało. Tyle dobrego, że nie jestem naiwna i nie wierzę w żadne słowo mojego brata.
Na koniec najważniejsze. Skróciłam włosy o połowę. Mama powiedziała, że wyglądam jak małolata. Cieszę się z odmłodzenia o pięć lat.
Dzisiaj o pierwszej w nocy, gdy zamierzałam się udać spać, w Kandzie był jeszcze poprzedni dzień, a na facebooku mignęła mi informacja o relacji na żywo z rozdania Polaris Music Prize. Postanowiłam obejrzeć backstage, do momentu prezentacji zespołu Tegan and Sara. (Galę odpuściłam, bo raz, panny Quin są w trasie, więc nie mogły się pojawić, a dwa, występy przeważnie pojawiają się później na youtube. O wynikach też można przeczytać na drugi dzień.) Okazało się, że czekałam godzinę tylko po to, by obejrzeć to samo video, które widziałam kilka dni wcześniej. Wspaniale, co nie? xD
Moje szanse na listopadowy koncert nadal są nijakie, choć za „użyczenie” pokoju brat winien mi jest sto złotych, na którego otrzymanie nawet nie liczę. Człowiek, jeśli czegoś bardzo chce, składa przeróżne deklaracje, a jak przychodzi do ich realizacji, wychodzi figa z makiem, gdy już dostaliśmy to, na czym nam zależało. Tyle dobrego, że nie jestem naiwna i nie wierzę w żadne słowo mojego brata.
Na koniec najważniejsze. Skróciłam włosy o połowę. Mama powiedziała, że wyglądam jak małolata. Cieszę się z odmłodzenia o pięć lat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz