„Podobno śmierć przez zamarznięcie jest
przyjemna, to jakby się po prostu zasypiało – dobra śmieć dla tchórza,
bez bólu. Kiedy byłem mały uwielbiałem fantazjować o śmierci. Chyba
nawet częściej niż o miłości."
„Mróz jest dobry. Otworzę się na niego,
wezmę ten mróz w siebie. Kiedy byłem małym chłopcem, chciałem być
człowiekiem z lodu. Z lodu, a nie z tych krwawych, cuchnących glutów, z
których nas Pan Bóg ulepił. Nie wiem, dlaczego tak nas potraktował.
Powinien był wyrzeźbić w krysztale. Chciałbym być z kryształu, czystego,
twardego, kruszącego się pod cisem wroga na roziskrzony proch. Taki się
niedługo stanę. Człowiek z lodu.”
(Oba cytaty pochodzą z książki: Ciało obce, R. Ziemkiewicza)
(Oba cytaty pochodzą z książki: Ciało obce, R. Ziemkiewicza)
Zabawne jak niektóre książki wpisują się w
naszą teraźniejszość. Jest biało, a termometr pokazuje minusową
temperaturę. Gdyby nie moja awersja do zimy, może inspiracją stałyby się
owe fragmenty. Gdyby nie radość z przeczytania dobrej książki i
wyczekiwanego od dwóch tygodni weekendu, może wszystko wyglądałoby
inaczej. Może marzyłabym o błyszczących kryształkach, choć nie
potrafiłabym być jednym z nich. Nasze życie to nieustanne podejmowanie
decyzji. Nie wiem, które ostatnie czyny były dobre, a które złe, za to
wiem, że nic nie robienie też jest decyzją i obecnie chyba tylko na taką
mnie stać. Mimo to porozmawiajmy…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz