26.07.2013

765.

Dostałam olejek do włosów, z Maroka, choć M. tam nie było, była gdzieś indziej, ale to nie ważne; pięknie pachnie, aż przez chwilę poczułam się dobrze w swoim towarzystwie. Mam jednak nieodparte wrażenie, że nieodpowiednio go użyłam. Jeśli moje włosy po przespanej nocy (ataki snów dzielnie znoszę; zasypiam bez trudności, wczoraj się nie liczy), będą wyglądać tak, jak teraz, nie wiem, czy wyjdę z domu. Tak, nie wychodzę z domu, ale zbliża się niedziela. W niedzielę opuszczam mieszkanie, zawsze. Ale zapach jest cudowny.
Od obojętnej obojętności do druzgocącego poczucia winy… Aleksandro, Dominiko, Justyno, Magdaleno, Moniko, Małgorzato, Paulino, Emilio… Nawet nie potrafię wytłumaczyć, czemu o drugiej w nocy podejmuję taką decyzję, nie potrafię.

Zrobiłam zdjęcie, gdy siedziałam na miejskiej ławce. Wiał wtedy wiatr…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz